Moja droga w stronę naturalnych metod wspierania zdrowia zaczęła się wiele lat temu. Opiekując się moją siostrą, która jest osobą z niepełnosprawnością, zaczęłam szukać sposobów, które mogłyby przynieść jej ulgę i poprawić jakość życia.
To właśnie ona stała się moją największą motywacją do nauki, praktyki i ciągłego rozwoju w tym obszarze.
Z czasem zdobyłam doświadczenie w bioenergoterapii, masażu klasycznym i energetycznym Mau-ri. Pracuję także z dźwiękiem mis tybetańskich, a także stosuję świecowanie i konchowanie uszu.
Każda z tych metod była dla mnie kolejnym krokiem w zrozumieniu, jak ciało, umysł i emocje wzajemnie na siebie wpływają.
W ostatnich latach szczególnie zainteresowałam się terapią tlenową wspomagającą mikrokrążenie, a także pracą z plazmą – dziedziną, która otwiera zupełnie nowe możliwości wsparcia organizmu na poziomie komórkowym.
Z potrzeby stworzenia miejsca, w którym mogłabym dzielić się swoją wiedzą i towarzyszyć innym w procesie powrotu do równowagi, powstała jurta – przestrzeń, w której łączę różne metody pracy z ciałem i energią.
To miejsce, gdzie plazma wspiera regenerację, urządzenie BEMER poprawia krążenie, fotel masujący rozluźnia ciało, a ja – poprzez dotyk i uważność – pomagam zbalansować to, co domaga się troski i uwagi.
Wierzę, że zdrowie to coś więcej niż brak choroby. To stan, w którym ciało jest w równowadze, emocje są zintegrowane, umysł wyciszony, a świadomość otwarta na życie.